Ballada trans-formacyjna

(na melodię „Bandiera rossa”)

[D]Zanim dla korpo będziesz surowcem
Zanim og[A7]łoszą cię roszcze[D]niowcem
Pomyśl o chłopcu, co to za wał:
Bo być pre[A7]zesem tak bardzo [D]chciał.

(ref)

[D]Chciwym prezesem zawsze [A7]zostać chciał
Prezesem korporacji [D]zostać chciał
Wiceprezesem choćby [A7]zostać chciał
Bo mały rozum Pan Bóg [D]je[A7]mu [D]dał.

Zanim się jeszcze bardziej postarasz
Zanim zarobisz na nowy garaż
Pomyśl o chłopcu, co to za wał:
Derywatami na giełdzie grał.

(ref)

Nie słuchał mamy i na giełdzie grał
Chromolił tatę i na giełdzie grał
Skończony palant, że na giełdzie grał
W pięć minut stracił wszystko to co miał.

Zanim z zapałem sięgniesz po władzę
Zanim zaryjesz jak kamikadze
Pomyśl o chłopcu, co to za wał:
Ideologię endecką ćpał.

(ref)

Rzymskim salutem piwo zamawiał!
„Polska dla Polaków” jak ten przypał rżał!
Swastykę dureń za swój symbol brał!
Czcił rasę panów aż zaliczył zwał.

Zanim przymierzysz kostium Stańczyka
Zanim się zemścisz na robotnikach
Pomyśl o chłopcu, co to za wał:
Tak zmieniał zdanie, jak wiatr mu wiał.

(ref)

Za bramą stoczni solidarnie stał
„Za chleb i wolność” dzielnie puchę grzał
Rozkładał palce rąk w literę V
Z czerwonej hańby długo Polskę prał

(ref)

Wolnorynkowy go ogarnął szał
O Thatcher i Reaganie śnił gdy spał
Fabryki sprzedał, a załogi gnał
Wznosił stadiony, szkoły zamykał

(ref)

Pinochetowi święty ryngraf słał
W Afganistanie walił z wszystkich dział
Z oligarchami czystą wódę chlał
Z biednych i bezrobotnych w głos się śmiał

(ref)

Do Najjaśniejszej zbożne psalmy piał
Paragraf spisał dla kobiecych ciał
Najbardziej w życiu się sondaży bał
O, to naprawdę był największy wał!

Jeżeli myślisz, że to już wszystko,
Praktyczną radę poeta dał
Bądź socjalistą, bądź socjalistką
Bądź wszystko jedno, lecz nie bądź wał!

(ref)

Bądź anarchistą, tylko nie bądź wał
Bądź komunistką, tylko nie bądź wał
Socjaldemokratą (choć to nie szał)
Rób rewolucję, tylko nie bądź wał!